CIESZ SIĘ RUCHEM BEZ BÓLU

01 listopada 2022

Łokieć golfisty to obok łokcia tenisisty druga najczęstsza kontuzja związana ze stawem łokciowym. Co ważne, nie dotyczy bezpośrednio samego stawu, ale mięśni ręki – zginacza promieniowego nadgarstka, zginacza łokciowego nadgarstka oraz mięśnia nawrotnego obłego. Przeciążenie tych mięśni skutkuje bólem i osłabieniem siły w ręce, co jest niemożliwe do przeoczenia, prowadząc do coraz większych problemów z wykonywaniem codziennych czynności. Większość osób z podejrzeniem łokcia golfisty poprzestaje na leczeniu dostępnym w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia. Dlaczego to błąd i co można wybrać w zamian? Wyjaśniamy to w naszym artykule.

Kogo najczęściej dotyka łokieć golfisty?

Na początek warto podkreślić, że choć nazwa tej kontuzji brzmi mało poważnie, to mamy tutaj do czynienia ze stosunkowo ciężkim i co najważniejsze przewlekłym urazem. Życie z łokciem golfisty nie należy do przyjemności i na dłuższą metę nie da się udawać, że wszystko jest w porządku – ból po wewnętrznej stronie łokcia jest irytujący i utrudnia normalne funkcjonowanie (zwłaszcza w przypadku osób aktywnych fizycznie).

O objawach, przyczynach i leczeniu łokcia golfisty możesz przeczytać w osobnym artykule na naszym blogu, który w całości poświęciliśmy tej częstej kontuzji.

Na łokieć tenisisty zwykle uskarżają się osoby, które przez długi czas obciążają staw łokciowy i przedramię wykonywaniem wciąż tej samej czynności. Można tutaj wymienić:

  • pracowników biurowych,
  • pracowników fizycznych,
  • golfistów, badmintonistów, tenisistów, osoby grające w squash,
  • perkusistów,
  • osoby pracujące na stanowiskach produkcyjnych,
  • osoby uprawiające sporty siłowe, ćwiczące na siłowni.

Podejrzewasz u siebie łokieć golfisty? Skorzystaj z fachowej diagnostyki w gabinecie Rehabilitacji ARPwave

Standard leczenia łokcia golfisty w ramach państwowej służby zdrowia

W momencie, gdy dolegliwości ze strony stawu łokciowego są już na tyle męczące, że nie da się ich lekceważyć, większość osób udaje się do lekarza pierwszego kontaktu. Nie ma w tym oczywiście nic złego – zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak wielu pacjentów miesiącami czy nawet latami żyje z bólem i nic z tym nie robi.

Lekarz POZ może wstępnie zdiagnozować łokieć golfisty, jednak najpewniej skieruje pacjenta do specjalisty – lekarza ortopedy. Takie skierowanie można zrealizować w poradni ortopedycznej, na przykład przy szpitalu. I tutaj pojawia się pierwszy problem: kolejki. Raczej nie ma co liczyć na umówienie wizyty od ręki.

Gdy w końcu dostaniesz się do ortopedy na NFZ, to po postawieniu diagnozy lekarz zaleci Ci rehabilitację. Tę kontuzję leczy się metodami nieinwazyjnymi, oczywiście o ile nie doszło do bardzo poważnego uszkodzenia struktur w kontuzjowanej ręce. Alternatywą może być iniekcja np. z kwasu hialuronowego czy osocza bogatopłytkowego, jednak takie zabiegi są przeprowadzane w ramach prywatnej służby zdrowia.

Wróćmy do rehabilitacji. Ta na NFZ jest jak najbardziej możliwa i dostępna. Lekarz prawdopodobnie wypisze Ci skierowanie w trybie pilnym, co w polskich realiach oznacza, że jeśli masz szczęście, to rehabilitację rozpoczniesz w ciągu kilka tygodni – wcześniej obdzwaniając przychodnie i szpitale w obrębie kilkudziesięciu kilometrów od Twojego miejsca zamieszkania.

Z rehabilitacją na NFZ jest również ten problem, że pomimo niewątpliwego zaangażowania personelu i stopniowo poprawiającej się dostępności, nadal nie ma szans na skorzystanie z najnowocześniejszych i tym samym najskuteczniejszych metod terapii. Spodziewaj się raczej standardowego zestawu z naświetlaniem laserem i prądami TENS.

Kolejna kwestia to brak indywidualnego podejścia do pacjenta. Z rehabilitacji na NFZ w jednym czasie korzysta tak wiele osób, że nie ma mowy o tym, aby zagwarantować sobie pełną, spersonalizowaną opiekę ze strony fizjoterapeuty. Zwykle wygląda to tak, że pielęgniarka mechanicznie zaprasza pacjenta na poszczególne stanowiska, pokazuje zestaw podstawowych ćwiczeń do wykonywania w domu i na skromnie wyposażonej sali i to wszystko.

W takich warunkach niestety trudno się spodziewać pełnego sukcesu. Nieprzypadkowo w gabinetach Rehabilitacji ARPwave regularnie gościmy pacjentów, którzy wcześniej skorzystali z rehabilitacji na NFZ (nie tylko łokcia golfisty) i stracili czas, ponieważ dolegliwości nie minęły, a w niektórych przypadkach wręcz się nasiliły.

Nie rezygnuj z profesjonalnej rehabilitacji łokcia golfisty. Pomocy szukaj w naszym gabinecie

Co robić? Nie zwlekaj z wizytą w Rehabilitacji ARPwave

Łokieć golfisty to kontuzja, która bardzo dobrze poddaje się rehabilitacji amerykańską metodą ARP. Można z niej skorzystać w gabinetach Rehabilitacji ARPwave w Warszawie oraz Konstancinie.

Rehabilitacja łokcia golfisty przeprowadzona pod opieką naszych specjalistów przebiega szybko, bezboleśnie, przynosi niemal natychmiastowe efekty, a przede wszystkim zapewnia trwałe pozbycie się bólu i przywrócenie kończynie pełnej sprawności oraz zminimalizowanie ryzyka odnowienia się kontuzji. To idealna propozycja dla osób, które nie narzekają na nadmiar wolnego czasu i chcą rozwiązać problem bolącego łokcia raz a porządnie.

Łokieć golfisty - dlaczego standardowe leczenie „na NFZ” to za mało?

rwa kulszowa - opinia o rehabilitacji
logo rehabilitacja arpwave

ZADZWOŃ DO NAS!   512 232 756

REJESTRACJA  512 232 756

logo rehabilitacja arpwave

BEZPIECZNA terapia w czasie pandemii

Bezpieczna terapia.   ZADZWOŃ   512 232 756

ZADZWOŃ DO NAS!    512 232 756